sobota, 31 lipca 2010

- Wyjątkowo wytrawny wpis -

Wczoraj kasiaaaa24 zaprosiła mnie do konkursu na swoim blogu. W pierwszym odruchu pomyślałam, że to miło z Jej strony, ale chyba lepiej się czuję pichcąc, piekąc i ciaprając w kuchni niż wymyślając kreatywne scenariusze. Jednak przyszedł mi do głowy pewien pomysł którego samo opisanie byłoby trudne. Mimo że wykracza to poza wymagania konkursowe, postanowiłam przygotować i uwiecznić na zdjęciu swój pomysł na przekonanie Swojego Mężczyzny do konsumpcji sałatki. Przedstawiam swoją propozycję do konkursu: Sałatkę Mario w wersji dla Niej i dla Niego.

 

Sałatka Mario

Składniki: (ilość zależy od zapełnienia lodówki i fantazji)
ogórki
marchewki
rzodkiewki
pomidorki koktajlowe
brokuł (zblanszowany)
kalafior (zblanszowany)
oliwki
kukurydza
malutkie grzybki
goździki
pieczywo ciemne
pieczywo chrupkie
majonez
sos do sałatek

Sposób wykonania wersja dla NIEJ:

Składniki pokroić, wymieszać, opruszyć ciemnym pieczywem. Podać na chrupkim pieczywie.


Sposób wykonania wersja dla NIEGO:

Majonez wymieszać z ulubionym sosem do sałatek. Z pieczywa chrupkiego ułożyć tło i posmarować je sosem majonezowym. Reszta zgodnie ze zdjęciem, lub waszą fantazją. W przypadku większego zaopatrzenia lodówki można ułożyć całą planszę :P

Czy znajdzie się facet którego ta sałatka nie skusi? :)

Smacznego!

środa, 28 lipca 2010

Od dawna chodziło za mną "francuskie z wiśniami". Tylko co tu zrobić, żeby było ciekawie? Inspirację znalazłam u Komarki. Jej poduszeczki w środku miały co prawda truskawki i czereśnie, ale zapewniam, że z wiśniami smakują bosko.
Kostka białej czekolady w środku, wygenerowała w naszym domu linię demarkacyjną. Część uważa, że pasuje idealnie, druga że jest tam całkowicie zbędna. Proponuję przygotować obie wersje i ocenić osobiście. Swoją drogą ciekawa jestem, która opcja posiada więcej zwolenników?

Poduszeczki z wiśniami

Składniki:
opakowanie ciasta francuskiego,
1/3 kilograma wiśni,
1 biała czekolada
cukier puder
1 jajko



Sposób wykonania:
Wiśnie umyć i wydrylować. Ciasto francuskie podzielić na prostokąty jednakowej wielkości. Na jednej połowie każdego prostokąta ułożyć 2 lub 3 wiśnie i kostkę białej czekolady. Przykryć drugą połową, dokładnie sklejając krawędzie (najlepiej robić to widelcem).
Poduszeczki można posmarować roztrzepanym jajkiem - wtedy po upieczeniu będą się ładnie błyszczeć (ja posypałam jeszcze cukrem).

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Ciastka ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 20 minut (aż poduszeczki ładnie się zarumienią). Studzić na kratce. Ostudzone posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

 

Poduszeczki z wiśniami

Przepis to moja propozycja w akcji Mirabelki - Kwitnąca wiśnia II.

 

poniedziałek, 26 lipca 2010

Przepis przede wszystkim dla fanów klasycznego "mordoklejka". Bardzo podobny do przepisu kokosowego, jednak przez większość osób uznany za smaczniejszy. Ma bardziej wyrazisty smak. Każdy, kto spróbuje obu  wmawia mi, że w krówkowym jest więcej alkoholu. Oczywiście jest to nie prawda, ponieważ proporcje są identyczne, ale chyba przestanę wyprowadzać wszystkich z błędu, bo po co?  :)

 

Likier krówkowy


Składniki:
200 ml spirytusu
200 ml mleka skondensowanego - niesłodzonego
3 łyżeczki kawy - najlepiej z ekspresu
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
200 ml Dulce de leche - Można użyć mleka skondensowanego słodzonego w puszce, gotowanego przez 3 godziny. Ja ze względu na to, że gaz czerpię z butli, używam dostępnej na rynku masy kajmakowej. W zależności od tego, jaką się wybierze (od klasycznej, przez kakaową do orzechowej), likier może przybierać różne smaki.

Sposób wykonania:
Masę krówkową zmiksować z mlekiem. Dodać kawę ekstrakt waniliowy i cienką strużką dolewać spirytus.
Przelać do butelki -  tak jak przy kokosowym, otrzymamy półlitrową butelkę i konkretny kieliszek "do spróbowania".

Można też przelać do trzech "ćwiartek", ale do posmakowania nic nie zostanie.

Wyśmienity do lodów. Również polecam jako prezent - oczywiście we własnoręcznie ozdobionej butelce.!

Smacznego!

sobota, 24 lipca 2010

Wiecie jaki dzisiaj był dzień? Dzień Policjanta. A jak Policjant, to.. pączki.  I wcale nie muszą to być pączki z Dunkin' Donuts. Kolorowe domowe mini donaty biją je na głowę!

Przepis pochodzi ze strony
hubpages.com. Został przeze mnie minimalnie zmodyfikowany. Dodałam 3/4 łyżeczki gałki muszkatołowej, oraz nie wycinałam szklanką, a małą foremką do ciasteczek z dziurką.


Mini Donaty Policyjne

 

Składniki:
7 g suchych drożdży lub 14 g świeżych
3/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
3 żółtka
1/2 kg mąki
skórka starta z jednej cytryny 3/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
2 łyżki cukru (jeśli nie chcecie dekorować na słodko swoich pączków, to proponuję dodać więcej cukru gdyż same pączki bez dekoracji nie wychodzą zbyt słodkie)
1 szklanka mleka
szczypta soli
2 łyżki masła
olej do smażenia

oraz: lukry, groszki, polewy i elementy dekoracyjne

Sposób wykonania:
Mąkę wymieszać z drożdżami (jeśli nie są w proszku, przygotować zaczyn), oraz żółtkami. Dodać sól, cukier skórkę z cytryny oraz ciepłe mleko i gałkę muszkatołową. Wyrabiać, na samym końcu dodać rozpuszczone masło.

Mieszać aż pojawią się pęcherzyki powietrza w cieście i zaczynie się oddzielać od miski. Pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Gdy ciasto dwukrotnie zwiększy swoją objętość rozwałkować na grubość ok 1 – 1,5 cm. Wykrawać foremką do ciastek z dziurką (lub tradycyjnie szklanką i robić dziurkę kieliszkiem).

Zostawić je przykryte ściereczką do ponownego wyrośnięcia.

Kiedy wyrosną, smażyć we frytkownicy (lub szerokim naczyniu z olejem) w temperaturze 180oC aż uzyskają złoty kolor (około 2 minuty każdej strony). Osuszać na ręczniku papierowym, a następnie studzić na kratce.

Wystudzone dekorować lukrem (wykonanym z cukru, wody i soku z cytryny) lub polewą czekoladową (masło i czekolada) i ozdabiać według uznania.

Mini Donaty Policyjne

Smacznego, oraz Wszystkiego Najlepszego wszystkim Policjantkom i Policjantom!

Mini  Donaty Policyjne

P.S.
... a tutaj znaleziona w internecie wersja uproszczona :)

środa, 21 lipca 2010

Dlaczego zabójcze? Bo zabójczo smakuje w nich masło orzechowe! Jakiś czas temu, w Lidlu był tydzień amerykański. Pierwszego dnia z samego rana pobiegłam zapolować na orzechy pecan (w swoim czasie pojawią się na blogu) i cudem udało mi się złapać ostatnią paczkę. Obok stało masło orzechowe i bez większego zastanowienia porwałam dwa słoiki. Jednego już nie ma (jego zniknięcie nie jest związane z żadnym kulinarnym wyczynem - po prostu smakowało :)  Drugi czekał, aż znajdę odpowiedni przepis. Nie pierwszy i nie ostatni raz, inspirację znalazłam u Dorotus. Wśród komentarzy znalazł się pomysł na spłaszczanie ich tłuczkiem do mięsa. Nie mogłam sobie odmówić!

Ciasteczka z masłem orzechowym


Składniki:
- pół szklanki cukru
- pół szklanki jasnego brązowego cukru (niestety nie miałam, więc dodałam zwykły)
- pół łyżeczki soli
- 115 g masła lub margaryny
- 115 g masła orzechowego typy 'crunchy'
- 1 jajko
- pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 1 szklanka mąki
- pół łyżeczki sody oczyszczonej

Sposób wykonania:
Cukry wymieszać, dodać sól, masło, zmiksować, aż mikstura będzie lekka i kremowa. Wbić jajko, dodać wanilię i zmiksować. Mąkę wymieszać z sodą, zmiksować z resztą ciasta.

Z masy formować kulki, rękoma oprószonymi mąką (masa się bardzo klei). Kulki powinny być mniejsze niż orzech włoski, ponieważ ciastka podczas pieczenia bardzo rosną. Kulki układać na blaszce w dużych odstępach, spłaszczać widelcem, nadając im wzorek 'w kratkę'. (Ja, tak jak wspomniałam wcześniej, wzorek robiłam tłuczkiem do mięsa!)

Piec około 5 - 7 minut w temperaturze 200oC. Odczekać chwilę przed ściągnięciem z blachy (będą bardzo miękkie i muszą stwardnieć). Studzić dalej na kratce.

Ciasteczka z masłem orzechowym

Smacznego!

wtorek, 20 lipca 2010
poniedziałek, 19 lipca 2010

Zachciało mi się kiedyś domowego malibu. Oczywiście zanim się za nie zabrałam, tradycyjnie przebrnęłam przez wszystkie możliwie dostępne przepisy. Większość z nich zaczyna się od moczenia wiórków kokosowych w wódce lub spirytusie. Pierwsza moja próba właśnie tak wyglądała. Jednak odciskanie wiórków na sitku, wymagało nie lada siły. Poza tym, miałam dziwne wrażenie że więcej alkoholu zostało w wiórkach niż w płynie który powstał. Owszem, wyszło smacznie, a wiórki wylądowały w pralinkach (absolutnie nie dla dzieci !), ale ta wersja nie przypadła mi do gustu. Stworzyłam sobie swoją wersję bardzo uproszczoną.

Likier kokosowy


Składniki:
200ml spirytusu
200ml mleka kokosowego
200ml mleka skondensowanego słodzonego
3 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Sposób wykonania:
Mleko miksować z mlekiem kokosowym. Cienką strużką dodać spirytus oraz ekstrakt waniliowy. Przelać do butelki (z przepisu wychodzi co prawda 600 ml, lecz biorąc pod uwagę, że zawsze odrobina zostanie na widełkach i ściankach, otrzymamy półlitrową butelkę i konkretny kieliszek "do spróbowania"

Likier powinien postać kilka dni w lodówce aby się "przegryzł" ale z doświadczenia zarówno swojego jak i osób które obdarowałam wiem, że jest z tym problem. Stanowi doskonały dodatek do lodów oraz deserów.

Świetnie nadaje się również na prezent, szczególnie we własnoręcznie ozdobionej butelce.

Smacznego!

Pierwszy truskawkowy wpis i oczywiście nie ostatni. Sezon truskawkowy co prawda chyli się ku końcowi, ale będę się nimi zajadać dopóki nie znikną z ostatniego straganu.  Przepis zaczerpnięty ze strony Jane's Sweets & Baking Journal. Nie żeby na polskich stronach mało było przepisów na muffinki z truskawkami, ale tam zaciekawiła mnie pierzynka śmietankowa i warto było spróbować, bo wyszła bardzo smaczna.
Minimalnie zmodyfikowałam przepis, nie dając na samą górę kolejnej warstwy ciasta, by nie zatracić smaku śmietanki.

Muffinki truskawkowo śmietankowe

Składniki:
1 szklanka mleka
1/2 szklanki masła
olejek migdałowy
2 duże jajka
2 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
2i1/2łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
1szklanka truskawek pociętych w drobne kawałki

Pierzynka:
110g tłustej śmietanki (można użyć serka mascarpone)
1 i 1/2 łyżki lekko ubitego jajka
1/3 szklanki cukru
ekstrakt waniliowy

W małej miseczce wymieszać śmietankę z odrobiną jajka i cukrem oraz ekstraktem waniliowym oraz odstawić na bok.

Masło delikatnie rozpuścić, dodać ekstrakty waniliowy i migdałowy, oraz mleko do masła. Wystudzić, dodać jajka. Osobno wymieszać mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sól. Mokre składniki zmieszać z suchymi.
Nakładać do papilotek. Układać truskawki. Na wierzchu robić kleksy ze śmietanki z cukrem i znów ozdabiać truskawkami.


Piec około 20 minut w temperaturze 200 stopni aż się zarumienią.

Smacznego!

Muffinki truskawkowo śmietankowe - surowe

czwartek, 15 lipca 2010

jaOdświeżając informacje, które chyba odrobinę się przeterminowały ...

dla przyjaciół Gosiak, a z zawodu urzędnik - wcale nie taki nudny :)

Pięć lat temu, podczas długiego chorowania, probując nie oszaleć w domu, zaczęlam przygodę z pieczeniem i zaraziłam się Kulinarną pasją  od Dorotus. Zamiłowanie do amatorskiej fotografii kulinarnej sprawiło, że powstał ten blog.

Skoro już powstał i skoro trafiliście tutaj, witam Was serdecznie i zapraszam do wypróbowania zamieszczonych przepisów.

Zdjęcia zamieszczone na blogu są moją własnością, nie zgadzam się na wykorzystywanie ich w jakikolwiek sposób bez mojej zgody (zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Tagi: autor
21:28, flusso , Autor
Link Komentarze (10) »

Mini Ptysie

Urodziny Taty były świetną okazją do wypróbowania przepisu Dorotus, który chodził za mną od kiedy widziałam pierwszą w tym sezonie truskawkę. Przepis jest świetny! Łatwy lekki i przyjemny. Jedyne zastrzeżenie mam do tego, że śmietana bardzo szybko traciła kształty, ale sądzę że wszystkiemu winne są 32oC z którymi nawet z pomocą lodówki trudno sobie poradzić.

Zdecydowanie polecam ten przepis, proponuję zrobić z podwójnej porcji, ponieważ ptysiaki są tak przepyszne, że mają niewyjaśnioną tendecję do znikania.


Mini Ptysie

Ciasto parzone na około 30 sztuk:
1 szklanka wody
125 g masła lub margaryny
1 szklanka mąki pszennej
4 nieduże jajka

W rondelku zagotować wodę z masłem. Na gotującą wodę wsypać mąkę i mieszać drewnianą łyżką, ucierając, by całość się nie przypaliła. Ciasto jest gotowe, gdy ma szklisty wygląd i odchodzi od garnka. Pozostawić do całkowitego ostudzenia (jest to bardzo ważne, inaczej  ptysie nie urosną w piekarniku). Po tym czasie zmiksować z jajkami (mikserem ze spiralnymi końcówkami) lub utrzeć drewnianą łyżką.

Masę wyciskać na blaszkę za pomocą szprycy bądź rękawa cukierniczego, z ozdobną lub grubą okrągłą końcówką. Można również wyłożyć łyżką. Pozostawiać 1,5 cm odstępy między ciastkami.

Piec w temperaturze 200ºC przez około 30 minut. Ostudzić na kratce, przekroić na 2 części.

Krem śmietankowo - truskawkowy:
450 g śmietany kremówki 36%
150 g truskawek, odszypułkowanych
około 2 łyżek cukru (lub więcej/mniej, w zależności od słodkości truskawek, pamiętając jednak, że cukier jest również w galaretce)
2 łyżki galaretki truskawkowej rozpuszczonej w minimalnej ilości gorącej wody (1/5 szklanki)

Truskawki zmiksować z cukrem przy pomocy blendera na sos. Śmietanę kremówkę ubić na sztywną masę, powoli dodawać zmiksowane truskawki, cały czas miksując. Dodać przestudzoną galaretkę rozpuszczoną w minimalnej ilości wody, zmiksować.

Masę włożyć na chwilę do lodówki. Po lekkim stężeniu nadziewać ptysie. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!

Mini Ptysie

 

Ptysie Szampan

środa, 14 lipca 2010

Semifreddo

Poranny maraton sklepowy wzbogacił spiżarkę o 2 koszyczki malin. Plany były ambitne, pieczeniowo-muffinkowe. Wygrał upał. Gdzieś w głowie pojawiły się migawki z jakiegoś programu, w którym ktoś przygotowywał Semifreddo. Niestety przepisu w całości sobie nie przypomniałam. Trochę podejrzałam na blogu Liski, trochę zmodyfikowałam i jak na pierwszą próbę - jestem z siebie zadowolona.

Przepis na dość sporą porcję, ponad 3 litry.

Składniki:

litr kremówki
litr jogurtu naturalnego
1 kwaśna śmietanka
1 szklanka cukru pudru
8 jajek
2 koszyczki malin
150g bezików

Sposób wykonania:

Kremówkę ubić z połową cukru, dodać jogurt  i śmietankę. Resztę cukru zmieszać z żółtkami na Kogiel-mogiel a białka ubić na sztywną pianę. Wszystkie składniki wymieszać delikatnie, wkruszyć bezy i wsypać maliny. Nakładać do keksówek wyłożonych folią spożywczą. W upalne dni, zamrażać minimum 5 godzin.

Smacznego!

 

wtorek, 13 lipca 2010

Złośliwe_rogaliczki

Niby to przypadkiem, przechodząc obok sklepu z wyposażeniem kuchni, odruchowo sięgnęłam po kilka drobiazgów. Między innymi urocze malutkie foremeczki na rogaliczki. Oczywiście nie miałam jeszcze pojęcia do czego ich użyję, ale w imię zasady "na pewno się przydadzą" zagościły w mojej kuchni. Miłym zaskoczeniem było dla mnie, to że producent na opakowaniu zamieścił przepis na kruche ciasteczka. Czy można było go nie wypróbować?

W trakcie wyrabiania ciasta, uważałam że jednak można było sobie odpuścić. Powstała paskudnie klejąca się masa, która mimo podsypywania ogromną ilością mąki, nie pozwalała się w żaden sposób ukształtować, a co dopiero umieścić w foremkach. Z zaciśniętymi zębami, udało się zapełnić wszystkie foremki, a nadzieja że wyjdzie z tego coś dobrego coraz bardziej mnie opuszczała.

Nie mniej jednak, po upieczeniu byłam mile zaskoczona. Rogaliczki ślicznie wyrosły i miały bardzo delikatny maślany smak. Producent foremek zalecał podawanie ich z kremem, jednak osobiście wolę wersję z musem porzeczkowym i Wam również ją polecam!


Składniki:
0,5 kg mąki
1 kostka masła
1 jajko + jedno żółtko,
1 proszek do pieczenia
1 cukier waniliowy
2 łyżki gęstej śmietany


Sposób wykonania:

Wszystkie składniki połączyć w jednolitą masę. Włożyć do lodówki na 2 godziny. Natłuszczone foremki wypełnić ciastem i piec w temperaturze 180oC na złoty kolor. Podawać oprószone cukrem pudrem, w towarzystwie słoiczka ulubionego musu owocowego.
Mimo wszystko polecam :)

Smacznego!

czwartek, 08 lipca 2010

mundial

Tort powstał całkiem nie dawno, bo zrobiłam go z okazji Dnia Ojca. Mundialowy klimat to chyba najepszy czas na opublikowanie tego przepisu. Sam tort w wykonaniu jest łatwy, ale wiele czasu i serca trzeba włożyć w jego ozdabianie. Przepis, na biszkopt pochodzi od Dorotki. Kwestię kremu, rozegrałam szybką piłką -  wyjątkowo sprawdzi się tutaj gotowy krem w 5 minut. Później już tylko zabawa w zdobienie

Składniki na biszkopt (wg dorotus76):
3 jajka
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
6 łyżek cukru
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Składniki na krem:
Krem do tortów o smaku ajerkoniakowym
1 szklanka zimnego mleka
1/2 szklanki wódki (jeżeli tort jest przeznaczony dla nieletniego kibica zastąpić wódkę mlekiem)
100 g masła

oraz
2 zielone agrestowe galaretki

a także produkty do zdobienia:
1 paczka białych pianek marshmalows
2 łyżki lukru plastycznego
4 opakowania zielonego lukru
1 dekroacja cukiernicza - piłka do nogi (kupiłam swoją na allegro, kosztowała ok. 3 zł)
1 biały pisak lukrowy
odrobina kokosu

Sposób wykonania:
Zacząć należy od tego co najistotniejsze - czyli od bramek. Ponieważ potrzebują dość dużo czasu, żeby stwardnieć. Z białego lukru plastycznego uformować dwa wałeczki i zrobić z nich bramki. Bramki powinny być na tyle długie, by potem głęboko osadzić je w torcie.

Z białek ubić pianę,  dodać cukier i żółtka. Dodać mąkę proszek i delikatnie wymieszać. Piec w temperaturze 180oC przez około 35 - 45 minut (sprawdzać patyczkiem). Ja piekłam w foremce  o rozmiarach 28x24cm.  Po wystudzeniu biszkopt wyjąć z formy i przekroić wzdłuż na 2 równe cześci.

Formę w której pieczony był biszkopt wyłożyć folią spożywczą. Galaretkę rozpuścić, wlać do formy, mocno schłodzić.

Krem zmiksować z mlekiem i masłem, dodać wódkę. Przyrządzonym kremem, posmarować pierwszy biszkopt. Na krem wyłożyć schłodzony plaster zielonej galaretki. Przełożyć kolejną warstą kremu. Przykryć drugim biszkoptem.

Brzegi tortu posmarować kremem. Pianki marshmallow przekrawać na pół, i oblepiać nimi brzegi tortu. Zielony lukier rozgrzać w kąpieli wodnej i zalewać nim wierzchnią warstwę ciasta. Na brzegach leciutko obsypać kokosem. Gdy lukier przestygnie, białym mazakiem narysować odpowiednie linie. Na końcu zamontować bramki i piłkę.

Smacznego!

mundial

 

środa, 07 lipca 2010

panna_cotta

Jest taka restauracja w Bielsku, gdzie wszystko jest takie jakie chciałabym żeby było.
Obsługa, wystrój, atmosfera ale przede wszystkim kuchnia. Każde danie główne, jak i deser przyrządzone są tak, że później w domu próbuję do nich powracać. Tam pierwszy raz zjadłam cudo jakim jest Panna Cotta. Przepisów na ten deser w internecie jest całe mnóstwo. Ponieważ nie potrafiłam się zdecydować, wybrałam... swój osobisty sposób na "gotowaną śmietankę". Wyszło na tyle pysznie, że postanowiłam podzielić się tym przepisem.


Składniki na deser:

3 opakowania serka Mascarpone po 250g każde
3 szklanki mleka
1 szklanka cukru pudru
12 łyżeczek żelatyny
2 laski wanilii


Składniki na sos:

pół szklanki musu porzeczkowego
1/4 szklanki czerwonego półsłodkiego wina
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Sposób wykonania:

Mleko zmiksować z serkiem i cukrem pudrem. Następnie podgrzewać na małym ogniu do zagotowania.
Laski wanilii przekroić wzdłuż i wydobyte nasionka dodać do ciepłego mleka (można też wrzucić nacięte laski aby się obgotowały). Po zagotowaniu wmiksować żelatynę rozpuszczoną w połowie szklanki gorącej wody. Wystudzić. Wystudzone nalewać do foremek na muffinki, lub innych naczyń.
Z podanych proporcji, wychodzą dwie blachy muffinek (Ja zrobiłam jedną i 8 dużych kokilek).
Foremki wstawić do lodówki. Wiele przepisów podaje że na całą noc. Niestety u mnie nie wszystkie przetrwały noc i już po 4 godzinach zaczęły znikać pierwsze.
Żeby wydobyć cuda z foremek, na chwilę zanurzyć foremki we wrzątku. Po odwróceniu wypełzną same niczym meduzy :)

Sos przygotować podgrzewając mus porzeczkowy z winem, oraz zagęścić mąką ziemniaczaną. Doskonale zastąpi go również, zmiksowane świeże truskawki lubi inne owoce.

Smacznego!

mufinki_kielecki

(z przepisu mojej Mamy - lekko zmodyfikowane)

Kiedy odkładając telefon mamy pewność, że niespodziewani goście niebawem zawitają, nie warto wpadać w panikę tylko sięgnąć po formę do mufinek i bardzo prosty przepis. Jeśli w "świetle" lodówki dostrzeżemy słoiczek z majonezem to możemy zaczynać. Mufinki majonezowe są wyjątkowo lekkie, puszyste i mięciutkie.

Składniki:
- 4 jajka
- 3/4 szklanki cukru
- 3/4 szklanki mąki pszennej
- 2 opakowania budyniu waniliowego
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 duże łyżki majonezu
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2 łyżeczki kakao
- 1 łyżeczka syropu klonowego

Sposób wykonania:
Jajka ubić (w całości), dodawać stopniowo cukier i nadal ubijać. Następnie dodawać mąkę, budyń i proszek do pieczenia, cały czas mieszając. Dodać majonez i ekstrakt waniliowy.

Do kubeczka odłożyć ok. 14 łyżeczek ciasta, do którego należy dodać kakao oraz syrop klonowy.

Ciasto nakładać do formy do pieczenia muffinek (ok 3/4 wysokości). Na górze każdej muffinki robić kleksy z ciemnego ciasta.  Z przepisu wychodzi 16 muffinek. Ja upiekłam 12 a z reszty ciasta zrobiłam babeczki.
Piec ok.20 minut w temp.180 st. C. (sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest już upieczone).

Smacznego!

babeczki_zmajonezem

tarta_jagodowaLetni klasyk.

Niesamowicie krucha, niewiarygodnie mocno jagodowa i... i już! To wystarczy :)

Składniki:

Kruche ciasto
125g masła
1 i 1/4 szklanki mąki (oraz trochę do podsypywania)
1/2 łyżeczki soli
1 łyżka cukru
2 - 4 łyżek wody (w zależności od tego jakie wyjdzie ciasto)

Nadzienie
3 szklanki jagód
1 łyżka mąki ziemniaczanej
3 łyżki cukru
2 łyżeczki soku z cytryny

Kruszonka
1 łyżka mąki
1 łyżka cukru
1 łyżka masła

oraz
1 jajko - do posmarowania ciasta


Wykonanie:
Masło pokroić w drobne kawałki i włożyć na 15 minut do lodówki. Mąkę, cukier i sól wymieszać w malakserze ze schłodzonym masłem. Po wymieszaniu składniki przełożyć na stolnicę i zagniatać dodając wodę. Zagniecione ciasto wstawić na godzinę do lodówki. Po tym czasie, odczekać 5 do 10 minut aż ciasto nabierze temperatury pokojowej. Podzielić je na 2 części. Pierwszą cześć rozwałkować i umieścić w foremce do tarty (foremkę wcześniej wysmarować masłem i lekko oprószyć mąką).  Dokładnie docisnąć, by dobrze przylegała do dna.


W miseczce delikatnie wymieszać jagody z mąką ziemniaczaną cukrem i sokiem z cytryny, a następnie umieścić je na dnie tarty.


Pozostałą cześć ciasta znów podzielić na 2 części. Z pierwszej wałkować podłużny placek, z którego wycinać paski. Z pasków układać kratkę na cieście. Pozostałą część ciasta uformować w długi wałeczek i umieścić go na obwodzie tarty. Brzegi wałeczka ozdobić widelcem. Brzegi paseczków, również można ozdobić w ten sposób. Ciasto smarować roztrzepanym jajkiem. Z cukru mąki i masła przygotować kruszonkę i posypać nią ciasto.

Piec w piekarniku, do zarumienienia ciasta, ok 20 minut w temperaturze 220st.

Smacznego!

tarta_jagodowa_surowa

| < Lipiec 2010 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
Tagi
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów